Gabriela Zapolska, SEZONOWA MIŁOŚĆ

6,00  z VAT

Availability: 1 w magazynie

SKU: ok?. mi?kka Kategoria:

Wr?ciwszy do hotelu pani Tu?ka raz jeszcze przeliczy?a pieni?dze.
   Mia?a ca?e czterysta rubli, bo w Krakowie stara?a si? nie kupi? nic pr?cz rzeczy niezb?dnych dla siebie i Pity.
   Trzy kapelusze, dwie parasolki, cztery metry aplikacji, kilka par bucik?w bia?ych i szarych (tych karlsbadzkich), za kt?re w Warszawie zap?aci?oby si? trzy, cztery razy tyle…
   Za to ani ona, ani Pita przez dwa dni nie jad?y obiadu. Pi?y kaw?, jad?y ciastka, nawet i szynk? przyniesion? w sekrecie pod peleryn? do hotelu.
   Oszcz?dno?? przede wszystkim! – Tu?ka znios?a nawet afront pokojowej, kt?ra znalaz?szy ko?o umywalni zat?uszczony papier z okrawkami szynki, przesta?a jej m?wi? „ja?nie pani”.
   Lecz Tu?ka i ten cios d?wign??a z heroizmem.
   Przechyliwszy si? przez okno, ws?uchiwa?a si? w j?cz?ce melodie Mariackiego hejna?u. Udawa?a, ?e j? to zajmuje nad wyraz. W gruncie neczy jednak, cierpia?a nad zanikiem szacunku u wykrochmalonej hotelowej s?ugi i z cierpienia tego wykwit? (jak zreszt? zwykle w takich razach) – ?al – do m??a.
   – Przez niego – pomy?la?a – i przez to, ?e si? musz? oszcz?dza? i mam ma?o pieni?dzy.
   Pita spa?a opakowana papataczami i dro?d?owymi ciastkami. Rozrzuci?a wok?? siebie prze?cierad?a i ca?? mas? delikatnych i zlotych, jak ?d?b?a ?yta, w?os?w.
   Tu?ka zbli?yla si? do ?pi?cej c?rki i machinalnie narzuci?a na ni?
prze?cierad?o.
   – Wiecznie si? rozkrywa – pomy?la?a prawie ze z?o?ci?…

Waga 0.00 kg
Shopping Cart
Przewiń do góry